Naczelna Administracja Tradycji Yungdrung Bon, 14.09.2017

Z wielkim smutkiem informujemy, że dzisiaj, 14 września 2017 roku o godzinie 18.25 (14.55 czasu polskiego) przywódca wszystkich bonpów na świecie, Najwspanialszy Klejnot Szkoły Białego Kapelusza, Najwyższy Pan, 33 dzierżawca tronu tradycji bon w klasztorze Menri, wkroczył w niezachwiany stan medytacji thugdam. Będąc u siebie w domu, oddalił się do wymiaru natury zjawisk. Tym sposobem, wielu rozrzuconych po świecie bonpów nie ma teraz swego Przewodnika. Wszyscy więc praktykujący bon, winni się oddawać praktyce szlachetności oraz powinni się wyrzekać wszelkich nikczemnych działań.  Przez cały okres przejścia Rinpocze, należy się w jego intencji modlić oraz poświęcać mu zgromadzoną zasługę.

 


 

List od Tenzina Rinpocze


Zwracam się do Was wszystkich

Chcę, byście wiedzieli, że dzisiaj, 14 września 2017 roku, Jego Świątobliwość 33 Menri Trizin pozostawił swoje ciało i wkroczył w parinirvanę. Miało to miejsce o godzinie 18.25 czasu New Delhi.

Mnie razem z żoną udało się dotrzeć do klasztoru Menri w Indiach wczoraj wieczorem. Dzisiaj rano miałem okazję go odwiedzić. Masowałem mu stopy, a potem udzielił mi błogosławieństwa. Jego Świątobliwość otoczony był lamami, którzy dbali o niego. Był całkowicie spokojny.
Całe jego życie było służbą dla innych. Tak było, tak jest i tak też będzie. Jego wysiłkom zawdzięczamy zachowanie naszej tradycji, którą przeniósł z Tybetu do Indii, a następnie rozprzestrzenił na całym świecie. Niestrudzenie wspierał ludzi praktykujących. Jego wysiłki gwarantują, że nauki Szenrabów trwać będą w przyszłości.
Pamięć o nim, kontynuacja jego działań oraz nieprzemijająca obecność, będą z nami na zawsze i poprowadzą nas przez życie. Jego przykład będzie nas inspirować do życia zgodnego z Dharmą oraz przepełnionego miłością i współczuciem dla wszystkich czujących istot, a także do służenia innym.
Dziękuję wszystkim za mantry i modlitwy dla Jego Świątobliwości.Pomagają nam one w nawiązaniu z nim bezpośredniego połączenia oraz ze sobą nawzajem we wspólnym działaniu.Teraz, gdy opuścił swoje ludzkie ciało, nadszedł czas dobry na recytację mantry serca om ma tri mu je sa le du. Można też zapalić lampkę maślaną i kadzidło oraz recytować czterowersową modlitwę dla Jego Świątobliwości.
Każdemu z osobna przesyłam miłość i błogosławieństwo.


Tenzin Wangyal Rinpocze


 

 KRÓTKA BIOGRAFIA
33 MENRI TRIZINA RINPOCZE
(1927 - 2017)

Jego Świątobliwość urodził się w Tybecie w 1927 roku (niektóre źródła podają rok 1929) w jednej z wiosek w prowincji Kyongtsang. Region ten leży daleko na wschodzie Tybetu i jest graniczącą z Chinami częścią Amdo. Pierwsze imię, jakie zaraz po przyjściu na świat dostał od lokalnego lamy, brzmiało Lama.
Wychowała go starsza kobieta o imieniu A-Nyen Machen, gdyż w dzieciństwie stracił matkę. Kiedy skończył osiem lat znalazł się w klasztorze Phuntsog Dargye Ling, dokąd zaprowadził go ojciec Jalo Jongdong. Okazało się to początkiem jego klasztornej ścieżki oraz studiów nad tradycją bön.
W wieku dwudziestu pięciu lat uzyskał tytuł gesze. Jego nauczycielem był wówczas Lopon Tenzin Lodro Gyatso. Już następnego roku po zakończeniu swojej edukacji klasztornej, udał się na południe do prowincji Gyalrong, która słynęła z nauk bön. Tam też, korzystając z oryginalnych drewnianych bloków, wydrukował cały Kanjur. Obejmował on ponad sto tomów, lecz mimo tego udało mu się go przewieźć do rodzimego klasztoru w trakcie trwającej pół roku podróży.
W wieku dwudziestu siedmiu lat udał się w pieszą pielgrzymkę do Chin, gdzie odwiedził wiele świętych miejsc. Potem kontynuował swą wędrówkę, by dotrzeć aż do Lhasy. Przez jakiś czas żył nawet w Drepung, który był jednym z największych klasztorów w tym mieście. Przede wszystkim jednak kolejne lata poświęcił na studia w należących do tradycji bön klasztorach Menri, Khana i Yungdrung Ling. W tym czasie zaczęto go nazywać Sangye Tenzin Jongdong.
Lhasę opuścił w roku 1959, kiedy to wraz z innymi uchodźcami, znalazł się w Nepalu, gdzie w Dolpo spotkał opata klasztoru Yungdrung Ling. Takiego samego uchodźcę, jak on. Również wtedy, przebywając w klasztorze Samling, po raz pierwszy w życiu zetknął się z brytyjskim uczonym Davidem Snellgrovem. W czasie pobytu w Dolpo zgromadził wiele tekstów naszej tradycji, zarówno pod postacią drewnianych bloków, jak i wydrukowanych. Potem, na grzbietach mułów, przewoził je stopniowo do Indii.
W roku 1961, wspólnie z Samtenem Karmayem i grupą mnichów, udał się do Delhi. Spotkał tam amerykańskiego tybetologa E. Gene Smitha, który reprezentował wówczas w Indiach Bibliotekę Kongresu USA. Człowiek ten przez resztę swego życia pomagał mu kopiować oraz drukować cenne teksty tradycji bön.
W roku 1962 przeniósł się na jakiś czas do Europy, gdzie jako stypendysta Fundacji Rockefellera uczył kultury i historii tybetańskiej w londyńskiej Szkole Studiów Afrykańskich i Orientalnych (SOAS, London University). Razem z nim przebywali wtedy w Anglii Samten Karmay oraz Lopon Tenzin Namdak Rinpocze. Wszyscy ci trzej wybitni lamowie mieli dzięki temu okazję studiować meandry kultury Zachodu. Byli bowiem w Londynie bliskimi współpracownikami wspomnianego już profesora Snellgrove'a.
Spędzony w Europie czas pozwolił mu także przebywać w różnych klasztorach chrześcijańskich, a w roku 1964 spotkał się w Rzymie z ówczesnym papieżem Pawłem VI. Aktywność europejska nie przeszkodziła mu w spełnieniu prośby Dalajlamy, który chciał by pomógł w organizacji szkoły średniej dla chłopców w Mussorie w Płn. Indiach. Jej uczniami zostawali tybetańscy uchodźcy.
W połowie lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku udało się znaleźć w Dolanji w Indiach stałe miejsce pobytu dla tybetańskich bonpów na uchodźctwie. Odpowiednie miejsce znalazł Lopon Tenzin Namdak, a zakupu ziemi dokonała Katolicka Służba Pomocy z siedzibą w Delhi.
Rok 1966 spędził w Norwegii, gdzie przebywał na zaproszenie profesora Para Kvaerne, ucząc na Uniwersytecie w Oslo. To właśnie wtedy dowiedział się, że został wybrany trzydziestym trzecim opatem klasztoru Menri. W ten sposób stał się duchowym przywódcą religii bon.
Po wielu przygotowaniach, w roku 1969 objął swój urząd, jako główny cel wyznaczając sobie odbudowę klasztoru Menri na wygnaniu w Indiach. Dokonał tego, kontynuując dzieło zapoczątkowane w 1405 roku przez Nyame Sheraba Gyaltsena. Oryginalne Menri zostało zniszczone przez Chińczyków w czasach Rewolucji Kulturalnej.
Wszystkie pozostałe lata swojego życia poświęcił opiece nad tym powstałym w Indiach klasztorem, w którym mogły sie rozwinąć i wciąż się rozwijają kolejne pokolenia mnichów, mniszek i uczonych .

 

opr. Jarosław Kotas

 

  

 

 

Przekaż dalej

Submit to FacebookSubmit to Google PlusSubmit to TwitterSubmit to LinkedIn